phone 785-222-782 email info@green-dog.pl email
Post

Z PSEM MI NIE PO DRODZE. DZIECKO VS PIES!

2018-06-30

Polub mnie na Facebooku

Najnowsze wpisy

O NIEODPOWIEDZIALNYCH WŁAŚCICIELACH, PSICH PODBIEGACZACH I NIEZNAJOMOŚCI PSIEJ KOMUNIKACJI

2021-01-15

Państwo Kowalscy po obejrzeniu reklamy ze słodką, puchatą, jasną kuleczką, postanawiają kupić sobie goldena. Co wiedzą o psach? A no kiedyś za dzieciaka mieli psy...

Czytaj więcej

NIE POWIE CI, ŻE CIERPI. OBSERWACJA ZWIERZĘCIA KLUCZEM DO ROZWIĄZANIA PROBLEMÓW BEHAWIORALNYCH

2021-01-03

Zwierzę cierpi nie tylko wtedy, gdy ma widoczne gołym okiem rany na ciele. Chociaż ciężko to przechodzi przez gardło, to niestety wiem, że są jeszcze...

Czytaj więcej

NA CZWORAKACH W TŁUMIE, CZYLI DLACZEGO NIGDY NIE ZABIERAM PSA NA DEMONSTRACJE

2020-08-12

Mój pies od szczeniaka żyje w mieście. Ma już prawie dwanaście lat i radzi sobie świetnie. Czasem na spacerze wybiera chodnik zamiast trawy i ciągnie...

Czytaj więcej

Dla różnych ludzi słowo „rodzina” może nieść ze sobą inne skojarzenia i odmienne wartości. Dla niektórych będzie to ciepło rodziców lub bliskość rodzeństwa, dla innych będzie odzwierciedlać przywiązanie związane z małżeństwem. Jeszcze dla innych będzie związane z bliską więzią ze zwierzęciem, na przykład z psem. Gatunek canis familiaris jest jednak podzielony na różne kategorie w społeczeństwie. Rasa psa nie decyduje automatycznie o tym, czy dany pies będzie częścią szczęśliwej rodziny, czy nie. Co więcej, z dnia na dzień może skończyć się raz przydzielony mu status. Na przykład szczenię pełniące rolę członka rodziny, gdy dorośnie może zostać porzucone na ulicy i zostać psem bezdomnym. Zawsze należy dokładać wszelkich starań, aby pies czuł się dobrze i był szczęśliwy do końca swych dni w miejscu, w którym żyje. Rodzina to również przyzwyczajenia, rytuały, a także plany i zmiany. Co, jeśli zmiany stanowią problem dla konkretnego zwierzęcia?

5fb28b27d103d075988709.jpg

Psy mogą odczuwać lęk nie tylko przed obcymi. Mogą bać się ludzi o określonych cechach bądź wyglądzie, na przykład ludzi zgarbionych, otyłych, wysokich, muskularnych, o kulach, głośnych lub w wieku dziecięcym. Jak zmienia się sytuacja psa, gdy w rodzinie na świat przychodzi dziecko? Pies sam nie przygotuje się na jego pojawienie się, bo nie rozumie, że za parę miesięcy może pojawić się ktoś nowy. Trzeba wziąć pod uwagę, że pies może uznać, że to, co dla niego nieznane, stanowi zagrożenie. I starać się zapobiec problemom.

Istnieją dwie główne przyczyny powstawania u psów lęku przed dziećmi. Pierwszą jest brak wczesnej socjalizacji bądź różnorodności bodźców w trakcie socjalizacji. Psy, które będąc szczeniętami nigdy nie spotkały na swojej drodze dzieci, mogą się ich bać w późniejszym życiu. Dla dorosłych psów spotkanie człowieka nieznanych dla nich rozmiarów, wydającego inne dźwięki niż poznani dotąd ludzie, mającego inny zapach, inaczej się poruszającego, może być wręcz przerażające.

Oczywiście obawa przed czymś lub przed kimś może być rozciągnięta w czasie i stopniowo narastać, wtedy jest z trudem zauważalna, więc dopiero po długim czasie może objawić się w formie agresji obronnej i zaszokować otoczenie.

Psy mogą również bać się dzieci, kojarząc z nimi przykre doświadczenia. Bardzo małe dzieci mają tendencję do traktowania psy jak zabawki, „coś fajnego i pluszowego”. Ciągnięcie za ogon, podszczypywanie, chwytanie sierści w garść, odbieranie psu zabawek, a nawet dłubanie psu w oczach, nie są w tych relacjach rzadkością. Niektóre psy są tolerancyjne i zezwalają na to dziecku, czekając aż samo da mu spokój. Inne mogą bać się dzieci już po jednym negatywnym doświadczeniu i mogą zacząć się bronić. Bywa również i tak, że psy „wytrzymują” jakiś czas, a następnie popadają w wyuczoną bezradność bądź nabywają lęk lub fobię przed dziećmi. Zazwyczaj takie psy boją się dzieci o określonej płci, wielkości i wieku, przypominających wyglądem wcześniejszego agresora. Jest prawdopodobne, że jeśli pies nigdy nie bał się dzieci, to w przyszłości również nie będzie odczuwał przed nimi lęku.

5fb28b56ee7bd617180204.jpg

Zachowanie się psa w obliczu strachu może przybierać różne formy. Niektóre psy mogą być podenerwowane lub zestresowane już wtedy, gdy zobaczą dziecko. Wówczas przybierają wycofaną postawę, ich grzbiet jest pochylony do tyłu lub lekko obniżony, ogon schowany bądź mocno opuszczony, a uszy spłaszczone i cofnięte do tyłu. Innymi widocznymi objawami może być nadmierne lizanie warg, drżenie, czasem dyszenie, a w skrajnych przypadkach może wystąpić niekontrolowane oddawanie moczu lub defekacja. Przerażone zwierzęta mogą również przejawiać oznaki agresji obronnej, na przykład warczeć, pokazywać zęby, szczekać, a nawet gryźć. Niektóre psy mogą próbować uciec, aby uniknąć bliskiego kontaktu z kimś lub czymś budzącym strach.

Każda psia strategia radzenia sobie z własnym strachem może być problematyczna dla ludzi w sytuacji, kiedy spotykają się pies i dziecko. Bardzo często zdarza się, że opiekunowie są zaskoczeni tym, że ich pies, zwykle łagodny i potulny, warczy i szczeka na nieznane dziecko/niemowlę, które pojawiło się w domu. Taki pies zazwyczaj kończy w schronisku bądź zostaje oddany do znajomych. Kluczem do zapobiegania tego typu tragediom jest wczesna socjalizacja lub odpowiedni, dobrze kojarzący się dla psa kontakt z dziećmi, przyzwyczajenie psa do obecności dziecka, a nawet zakup lalki przypominającą niemowlę, najlepiej gdyby również wydobywała z siebie odgłosy płaczu i krzyku.

Dzieci zachowują się zupełnie inaczej niż dorośli. Zwykle mają wysoki i piszczący ton głosu, często mówią w sposób głośny i podekscytowany. Ich ruchy są nieprzewidywalne. Co ważne, dzieci są znacznie niższe niż osoby dorosłe, a więc w przypadku większości psów twarz dziecka jest na takim samym poziomie co ich pysk Może to budzić dodatkową obawę i niepokój. Ponieważ jest mało prawdopodobne, że pies nigdy w swoim życiu nie spotka dziecka, zawsze należy odpowiednio wcześniej podjąć działania, które pozwolą wyeliminować lęk przed dziećmi. Niestety czasem zapomina się, że powinno się to robić również dla dobra psa.

5fb28b7f396ff544245990.jpg

Jakie podjąć działania, aby zahamować psi lęk przed dziećmi lub sprawić, aby w ogóle do niego nie doszło?

Jeśli mamy pod opieką szczeniaka, jak najwcześniej zacznijmy prawidłowo przebiegającą socjalizację. Powinna ona zawierać dużo różnorodnych bodźców, w tym także towarzystwo dzieci. Wszystkie interakcje powinny być przez nas nadzorowane, ze stałą dbałością o przyjemną i pozytywną atmosferę. Jeśli oczekujemy, że w naszym domu lada chwila pojawi/ą się dziecko/dzieci, stwórzmy dla naszego psa azyl. Spokojne i ciche miejsce, w którym będzie odizolowany od głośnych dzieci, pomoże w zapobieżeniu lub wyciszeniu lęku i nie dostarczy psu kolejnych niemiłych doznań, pozwoli także psu odpocząć. Takie bezpieczne miejsce powinno być w naszym domu zawsze, aby pies w każdej sytuacji stresującej mógł się do niego schować. Zapewnienie mu dodatkowej atrakcji, na przykład nadziewanej smakołykami zabawki będzie działać antystresowo i pozwoli psu odreagować w samotności. Jeśli oczekujemy, że w naszym domu lada chwila pojawi/ą się dziecko/dzieci, stwórzmy dla naszego psa azyl. Spokojne i ciche miejsce, w którym będzie odizolowany od głośnych dzieci, pomoże w zapobieżeniu lub wyciszeniu lęku i nie dostarczy psu kolejnych niemiłych doznań, pozwoli także psu odpocząć. Takie bezpieczne miejsce powinno być w naszym domu zawsze, aby pies w każdej sytuacji stresującej mógł się do niego schować. Zapewnienie mu dodatkowej atrakcji, na przykład nadziewanej smakołykami zabawki będzie działać antystresowo i pozwoli psu odreagować w samotności (jeśli oczywiście wiemy, że pies się przy tym uspokaja). Nie zmuszajmy naszego psa do zaprzyjaźnienia się z dzieckiem. Prostym przepisem na katastrofę jest natarczywe uspokajanie psa plus wymuszanie, aby pies w trudnej dla niego sytuacji stał spokojnie. Bezrefleksyjne pozwolenie na pogłaskanie psa lub podejście bliżej jest często prowokowaniem tragedii. Nie stawiajmy psa w sytuacji, w której jest zmuszony do obrony! Nigdy nie zostawiajmy psa lękliwego (a właściwie żadnego) bez naszego nadzoru pośród małych dzieci! Sytuacje przez nas niekontrolowane, którym w odpowiednim momencie nie zapobiegniemy, mogą nasilić lęk przed dziećmi. Zawsze należy pamiętać, że strach może wywołać agresję. Pies czujący zagrożenie będzie chciał się obronić i może zachowywać się agresywnie w stosunku do dzieci i je zranić. Nie karzmy psa za to, że się boi. Każdy rodzaj karania, zarówno fizyczny i psychiczny, nasili lęk naszego psa!

Bruno mieszkał w domu z młodym małżeństwem, które spodziewało się dziecka. Był psem idealnym, utrzymywał czystość, nic nie psuł, mało szczekał, pięknie wykonywał komendy, robił wszystko o co go poproszono. Był szczęśliwy, a jego posłuszeństwo było zawsze wychwalane. Kochał swoich opiekunów, ale nie za bardzo ufał obcym ludziom i obawiał się małych dzieci. Zawsze delikatnie wycofywał się z sytuacji, by nie doprowadzać do konfliktu. To też u niego ceniono. Jego świat zmienił się nie do poznania, gdy w rodzinie narodziło się dziecko. Małżeństwo pochłonięte życiowymi obowiązkami zupełnie zapomniało o problemach Bruna. Sytuacja stała się poważna, gdy Bruno przewrócił łóżeczko z niemowlęciem, które płakało. Zrobił to ze strachu przed dziwnymi, nieznanymi odgłosami. Wymierzono mu karę – został skarcony i zamknięty w osobnym pokoju. Wielokrotnie oddzielano Bruna od dziecka. Natychmiast postawiono bramkę oddzielającą jego pokój. Niestety, gdy dziecko zaczęło raczkować, nie było łatwo zapanować rodzicom nad dzieckiem. Często poruszało się w kierunku psa, który przesiadywał za bramką oczekując uwagi swoich opiekunów. Wzajemna izolacja, zamiast pomóc, zaczęła komplikować relacje. Takie rozwiązanie frustrowało wszystkich. Z dnia na dzień sytuacja się pogarszała. Bruno bał się dziecka, które było coraz bardziej ruchliwe i głośne. Warczał na nie, w końcu próbował zaatakować. Małżeństwo zdecydowało się na szukanie mu nowego domu. Znaleziono mu dom z ogrodem. Bruno trafił do kojca w ogrodzie, ale nie mógł sobie z tym poradzić. Jego świat zmienił się drastycznie, utracił wszystko co znane, a wraz z tym poczucie bezpieczeństwa. Mówiąc wprost – psi świat runął. Jedyne co pozostało psu, to lęk i stres przez resztę życia. Po jakimś czasie Bruno został oddany do schroniska przez kolejnych opiekunów, ponieważ nie potrafił zapanować nad agresją.